Prezydent Donald Trump groził, że nie zapłaci za wynajem obiektu na Florydzie, ponieważ stwierdził, że głośność jego mikrofonu była zbyt niska.
Podczas tyrad na temat inflacji w The Villages w piątek prezydent przerwał swoje przemówienie, aby poskarżyć się na poziom dźwięku.

„Powiedzcie im, żeby podkręcili mikrofon, proszę?" – ryknął. „Podkręćcie mikrofon! Wiecie, nienawidzę tego! Płacicie tym ludziom mnóstwo pieniędzy. A potem wychodzicie, mikrofon nie działa jak należy, a oni chcą swojej kasy – i nie wierzę w płacenie ludziom za złą robotę."
Trump dodał: „Lubię płacić tylko wtedy — płacę z wyprzedzeniem, a tu drzę się wniebogłosy, bo mikrofon nie działa! Podkręćcie mikrofon, proszę! Niesamowite!"


