Wewnętrzne konflikty w Sądzie Najwyższym wyszły na jaw publicznie i malują brzydki obraz tej instytucji sądowniczej – według analityka politycznego.
Felietonista opinii New York Timesa, Jesse Wegman, uważa, że ostatnie działania sędziów Sonii Sotomayor, Breta Kavanaugha i Clarence'a Thomasa uwypuklają problemy narastające wewnątrz Sądu Najwyższego. Wegman napisał: „Przyzwyczailiśmy się do tyrad wymierzonych w całe grupy mieszkańców kraju ze strony administracji Trumpa, ale słyszeć, jak robi to sędzia Sądu Najwyższego, jest z jakiegoś powodu jeszcze bardziej niepokojące.

„Wszyscy sędziowie Sądu Najwyższego są narażeni na to, że zaczną wierzyć własnej propagandzie. To efekt dożywotniego mianowania, nieustannego rozpieszczania i pochlebstw. Łatwo im zapomnieć, że pełnią wyjątkową rolę w życiu amerykańskim i obowiązują ich wyższe standardy zachowania niż resztę z nas.
„W dzisiejszych czasach Sąd Najwyższy sprawia niekiedy wrażenie, jakby powoli się rozpadał – pada ofiarą zarówno arogancji własnych członków, jak i twardej polityki, którą senaccy Republikanie stosowali przez ostatnią dekadę, by obsadzić sąd prawicowcami".
Thomas na początku tego miesiąca wygłosił druzgocącą krytykę progresywizmu podczas przemówienia w Szkole Prawa Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, charakteryzując tę filozofię polityczną jako zasadniczo niezgodną z amerykańskimi zasadami konstytucyjnymi.
Thomas argumentował, że progresywizm dąży do zastąpienia fundamentalnych założeń Deklaracji Niepodległości i samej Konstytucji. „Progresywizm dąży do zastąpienia podstawowych założeń Deklaracji Niepodległości, a tym samym naszej formy rządu" – stwierdził Thomas. „[Progresywizm] głosi, że nasze prawa i godność pochodzą nie od Boga, lecz od rządu".
Sotomayor również trafiła na pierwsze strony gazet na początku tego miesiąca za druzgocącą krytykę Kavanaugha. Przemawiając na Wydziale Prawa Uniwersytetu Kansas na początku tego miesiąca, Sotomayor powiedziała, że Kavanaugh „prawdopodobnie tak naprawdę nie zna żadnej osoby, która pracuje na godziny", w odpowiedzi na pytanie dotyczące niedawnej sprawy związanej z prawem imigracyjnym.
W tej sprawie Kavanaugh argumentował, że agenci Służby Imigracyjnej i Celnej powinni mieć prawo do przeprowadzania tzw. „kontroli mobilnych" w celu sprawdzenia statusu imigracyjnego danej osoby.
Sotomayor publicznie przeprosiła Kavanaugha tydzień później. W swoim oświadczeniu Sotomayor powiedziała: „Podczas niedawnego wystąpienia w Szkole Prawa Uniwersytetu Kansas odniosłam się do nieporozumienia z jednym z moich kolegów w poprzedniej sprawie, jednak moje uwagi były nieodpowiednie. Żałuję moich krzywdzących słów. Przeprosiłam mojego kolegę".


